Zarządzanie przez budżetowanie?

Przychodzi czas gdy trzeba organizację wprowadzić na wyższy poziom…

Niewątpliwie budżetowanie jako sposób zarządzania jest takim krokiem.

Łatwiej jest w firmach prowadzących projekty, dla których naturalnie tworzy się plany i kontroluje ich realizację. Ale i z tym są problemy. Widzę to w rozmowach z firmami o ENOKO Budżet. Kultura budżetowania dopiero w nas rośnie 🙂

Budżetowanie i motywacja kierowników projektów

Wypracowane metody motywacji osób odpowiedzialnych za projekty to wyznacznik pokazujący, czy temat mamy świeży, czy już jesteśmy “po pierwszych bojach”. 2-3 projekty przerobione na uzgodnionych organizacyjnie założeniach pokazują czy system działa.

Wykorzystanie motywacyjnej funkcji budżetowania

Określenie budżetu to jest ważny krok i wyzwanie. Uciera się jednak rynkowo – w przypadku budownictwa. Więc często projekt na wejściu jest demotywujący, bo odziedziczony w firmie z działu odpowiedzialnego za ofertowanie i przetargi.

Zatem już na wstępie warto pokazać, że wiedza z projektów zrealizowanych i budżetowanych powinna zapobiegać “złym ofertom” i trudnym projektom, czyli nieświadomie, niedoszacowanym.

Drugi ważny czynnik zaczerpnąłbym z naszej metodologii wdrożeń 😉 czyli projekt i założenie budżetu zacząłbym od sesji planowania i organizacji projektu. To zmobilizuje zespół, pokaże trudne punkty, wyznaczy komunikację i strukturę. Może nawet “wiatry będą przychylne” i zespół wyłuska jakieś zadania na których projekt poprawi swój wynik… bo przecież wszyscy pracujemy dla wyniku 🙂

Porównania budżetów, konkurencja wśród kierowników

To chyba najlepszy sposób motywowania, jeśli w firmie mamy kilka równoległych projektów i przynajmniej dwóch kierowników projektów, to można zaangażowanie inspirować takimi porównaniami. Zespoły kierowników podczas sesji planowania mogą mieć realną motywację. Już nie tylko mają robotę do zrobienia, ale widzą wyścig z innym zespolem…

Myślicie że to działa? Wśród mężczyzn… ZAWSZE!

Jedno przemyślenie nt. „Zarządzanie przez budżetowanie?


  1. Dobrym wydaje się przenieść pomysł dekadowego sprintu z metodyki SCRUM w której zespół projektu wyznacza cele i mierzalne założenia na kolejny przebieg / sprint. Ludzi motywuje fakt, że muszą opowiedzieć o swojej pracy, przygotować mały plan na kolejny okres, a co najważniejsze omówić co w poprzednim okresie dobrze zrealizowali, a co nie. Ale więcej zastosowań nie widzę, to metodyka do projektów informatycznych a nie budowlanych. W projektach programistycznych chyba jest większa dynamika i motywujące jest, że uczestnicy w zespole mogą podejmować krótkie zobowiązania i je omawiać na kolejnych sprintach.

Dodaj komentarz